April 22, 2012

Wiesci z Islandii

Już prawie tydzień jak jestem na wyspie a mój zagubiony bagaż dopiero dotarł,na szczęście zabawie tu dłużej niz tydzień i nie ma się o co martwic.To juz moja trzecia wizyta na wyspie i ta będzie najdłuższa.Zostanę tutaj jak już pisałem do końca października ,a potem kolejne wyjazdy .Mam wiele pomysłów i plany mogą ulec zmianie.Ostatnio chodzi mi po głowie wyjazd na początku listopada do Anglii a stamtąd dalej na Gibraltar i dalej do Tanger w Maroku,Fez,Marakeszu,Rabat oraz na koniec Agadir i dalej do Sahary Zachodniej i Mauretani i jak czas pozwoli do Mali albo Senegalu......to na razie tylko plany i zbieram informacje.To tyle z planów na przyszłość.Jestem tu i teraz na Islandii i na tym sie koncentruje.Oczyszczam się tutaj ze wszystkich toksyn,oddycham głęboko i upajam islandzka wszędobylska cisza jakiej mi w tej chwili najbardziej potrzeba.Ciało swoje moczę w termalnych wodach i wzbogacam je w niezbędne minerały.Uwielbiam dochodzące z zewnątrz odgłosy natury jak szum wiatru,krzyk ptaków, które szykują gniazda i łączą się w pary oraz szum Oceanu.Ten północny klimat działa na mnie jak balsam i znajduje tu to czego szukałem,cisza i spokój.Mam ze sobą wspaniałą książkę, którą bardzo polecam w imię starej zasady że dobrem trzeba się dzielić ,a sama książka to Dzienniki Kołymskie,wspaniale napisana w reporterskim stylu.Dostałem te książkę na swoje 41 urodziny i wstrzymałem się z czytaniem do teraz kiedy wyląduje na Islandii.Zdjęć w tym roku będzie zdecydowanie mniej niż w zeszłym z wiadomego względu, już tu wszystko sfotografowałem a pewnie jak zrobię jakieś ciekawe zdjęcia nie omieszkam opublikować.To tyle z Islandii ,wiatr urywa głowę,czasami spadnie trochę śniegu to zaświeci słonce i spadnie deszcz.Surowy klimat północy.Pozdrawiam Leo super-tramp ....................................................................................................................... Ta mi oto przypadła kraina I chce Bóg bym w milczeniu tu żył Za ten grzech ze widziałem Kaina Ale zabić nie miałem go sil. Aleksander Solzenicyn