...i ten dzien sie skonczyl
ciemna noc zapadla
i perelka zgasla
moja jedna gwiazda
ta ktora swiacila
cale dlugie lata
i swiecila dla mnie
gdzies na krancach swiata
jej promien rozgrzewal
moje chore serce
jej slowo znaczylo
to co znaczyc mialo
jej dotyk tak cieply
ze ogrzewal cialo
jej spojrzenie bylo
jakby spojrzec mialo
i widzialo wiecej
to co serce chcialo
zasnij gwiazdo moja
zasnij moje serce
ja cie ukolysze
i nic wiecej nie chce
tak jak juz wczesniej pisalem moje zdjecia z Moskwy bezpowrotnie utracilem wiec musze liczyc na zdjecia od znajomych na szczescie troche fotografowali wiec mam co wrzucac....za jakis czas kolejna porcja fotek z Moskwy nadejdzie wiec bedzie nowa publikacja.....obecnie czytam ksiazke Biala Goraczka -Jacka Badera....polecam bardzo....tak samo jak polecalem w zeszlym roku jego ksiazke Dzienniki kolymskie....bardzo dobra lektura reporterska na tematy oczywiscie Rosyjskie
u mnie juz powoli zaglada tak dlugo oczekiwana wiosna,ptaki spiewaja,samotnosc powala....Podroznicze plany juz snuje na jesien.....i juz dzis moge zdradzic w listopadzie wyjazd Szwajcaria,Lichtenstain oraz Kosowo .....ciekawe polaczenie
wodka za wodka glowa w dymie alkohol lal sie strumieniami nagle ktos wstal i zaczol krzyczec jedyny w swym rodzaju moment.....a potem przyszla szefowa baru flacha na stol i abysmy nie mysleli ze rosyjski narod jest nie haroszyj ,potem usciski pocalunki ,lzy.... to wlasnie Moskwa
Zatrzymalismy sie w slawnym hotelu Leningradzkaja (obecnie Hilton od 2008)....ktorego budowe ukonczono w 1954 jako realizacja stalinowskiego projektu w odpowiedzi na nowo yorskie wiezowce.Siedem Siostr a osma z nich takze w Warszawie.....odwiedzilismy takze ulice Ilinka gdzie mieszkala Tamara de Lempicka w wiele innych atrakcji....w jednym z barow dokonalismy zrzutu aby ze spiewem na ustach wracac do domu.......Spedzone w Moskwie swieta wielkanocne bedziemy dlugo pomietac......niestety zdjec tylko kilka zrobione iphonem.....reszta przepadla karte z danymi utracilem...wielka szkoda bo naprawde mialem tam same rodzynki....naszczescie znajomi cos porobili i czekam od nich na foty to nastepnym razem opublikuje....
pozdrawiam juz z Islandii...