April 3, 2012

Moldawia Kiszyniow / Moldova Chisinau

Marszrutka z Odessy do Kiszyniowa ,pol litra wodki w torbie szybka odprawa na granicy i jestesmy na terenie Moldovy.Poczatkowo planowalismy rajd przez Republike Nadniestrzanska, ale malo kto obecnie tam jezdzi z powodu myta jakie trzeba uiscic dwu krotnie przy przekraczaniu granicy.Granice przekraczamy we wsi Palanka, zreszta bardzo malownicza wioska z pieknym cmentarzem oraz ladnie na niebiesko udekorowanymi chatami.Ktos po drodze wsiadal ktos wysiadal .......zero turystow rzecz jasna.Zachwycaly mnie widoki i wsie jakie mijalem oraz odmiennosc ludzi i ich stroje gdzie napewno mozna spotkac na nie jednej polskiej wiosce ....polaczenie skorzanej kortki spodni od dresu oraz czarnych pantofli lekko zabloconych.W marszrutce wszedobylski zapach wody toaletowej typu wars, jesli ktos pamieta oraz zapach kielbasy.Po kilku godzinach dotarlismy na dworzec autobusowy ,polozony na obrzezach miasta,a sam wjazd do miasta to piekna blokowa brama .Bez jezyka rosyjskiego podroz napewno bylaby trudniejsza.....na szczescie jako tako gawarilem.....z marszrutki do nastepnej marszrutki , trudno bylo zlokalizowac centrum miasta.W koncu sie udalo zapytalem sie gdzie jest hotel Cosmos, w ktorym poczatkowo planowalem zglebic, okazalo sie ze wlasnie na tym przystanku ....lecz po drodze, na drodze stanal piekny hotel Chisinau i tam sie zakwaterowalem..............nikogo w hotelu nie bylo ....a Hotel nie byl maly w pokoju zimno ...dostalem grzejnik i tak chodzil do rana ....aby sie wykapac woda zlatywala 30 minut a nie tak jak powiedziala pewna pani z pietra 10 minut....pozniej spacer, piwo i cos na zab i powrot do hotelu.......brakowalo mi na miescie kolorow. Nastepnego ranka sniadanie w samotnosci .Dostalem dwa serdelki, ostra musztarde, ktora wypalila mi oczy,dwie kromki suchej bulki oraz czaj ktory byl tak czarny ze nie widzialem denka....pozniej pewna pani sprawdzila czy nie brakuje recznikow w pokoju i moglem jechac w droge powrotna do Odessy...............to tyle, bylem pod wrazeniem i chyba zobaczylem to co chcialem. Moldawia byla moim 52 panstwem, do ktorego zawitalem
Hotel Chisinau w ktorym zaleglem ,najstarszy hotel w miescie wybudowany jeszcze za czasow socjalistycznej republiki Moldovy w ZSRR ,zapewne pamietajacy wielu dygnitarzy ktorzy tutaj goscili